Health Lifestyle Motywacja psychodietetyka psychologia Zdrowie

PRZEKONANIA, KTÓRE CIĘ BLOKUJĄ

Aby osiągnąć i na trwałe zachować prawidłową masę ciała, należy dokonać trwałej zmiany osobistej. Do tego z kolei potrzebne jest nie tylko wyznaczenie sobie celu, ale również stworzenie osobistego planu działania. W tym celu musisz uświadomić sobie, jakie przekonania najczęściej stanowią problem, które dotyczą Ciebie oraz jak im zaradzić[1]. 

 

1. CHCĘ SCHUDNĄĆ

To przekonanie, które wydaje Ci się Twoim celem, jest Twoim wrogiem numer jeden. Zastanów się. Masz kilka kilo nadwagi i wzdychasz,oglądając na ekranie telewizora szczupłą postać. Czego jej zazdrościsz? Tego, ile ma kilogramów i centymetrów w pasie? Absurd, przecież Ty nawet nie znasz tych liczb! Więc może zdrowego, atrakcyjnego wyglądu, energii jaką emanuje? Prawda jest taka, że nie chcesz schudnąć, tylko ZMIENIĆ SPOSÓB W JAKI SIĘ CZUJESZ, jak się postrzegasz, poprawić swoją samoocenę. Schudnięcie jest tylko środkiem do celu. Co to zmienia? Dzięki tej świadomości możesz postawić sobie WŁAŚCIWY CEL  i zmienić strategię.Jeśli nie powiesz sobie jasno,że czujesz się nieatrakcyjny/a, nie będziesz próbował tego zmieniać. Dalej będziesz próbować się odchudzać, ale poniważ podświadomie wciąż czujesz się nieatrakcyjnie, twoja motywacja będzie słaba a Ty podatny/a na potknięcia, ponieważ “i tak jestem nieatrakcyjny/a”.Dla innej grupy motywacją może być samo zdrowie. Spora nadwaga nastręcza problemów przy poruszaniu, oddychaniu, chorób kardiologicznych.Jeśli przyznasz się sam/a przed sobą, że to właśnie samoocena lub stan zdrowia jest Twoim głównym problemem, będziesz mógł podjąć dodatkowe kroki, by rzeczywisty cel osiągnąć a sama dieta stanie się łatwiejsza,gdyż będzie jedynie jednym z elementów, a nie głównym procesem.

2. PRZEKONANIA DOTYCZĄCE JEDZENIA

Wpajane są nam od dzieciństwa przez rodzinę, sami modyfikujemy je wraz z włąsnym doświadczeniem, dlatego często są nieuświadomione. Słowa rodzica, który mówił, że nie wolno zostawiać nic na talerzu z racji szacunku do jedzenia i głodujących dzieci często sprawia, że mimo iż w ogóle nie myślisz o głodujących dzieciach, odruchowo dojadasz każdy posiłek, nawet gdy grozi to bólem brzucha. Podobnie jest z mitem “męskiego jedzenia”, przez który wielu panów krzywi się na hasło sałatka czy z sięganiem po słodycze na pocieszenie, najlepiej te same które dawała babcia. 

Te i podobne przekonania generują konflikt potrzeb: z jednej strony chesz schudnąć, pilnujesz kalorii, unikasz tłuszczów, dań wysokokalorycznych, słodyczy. Podświadomie jednak nie chcesz zachorować (“babcia mówiła, że aby być silnym i zdrowym trzeba dużo jeść”). Nie chcesz okazać braku wdzięczności, nie chcesz być niedobrym człowiekiem ( który nie zważa na cudzy głód, wybrzydzając). Jedzenie jest miłe i sympatyczne, lepiej więc zostać sympatycznym grubaskiem niż szczupłym zgryźliwym samolubem.(Jedzenie ma również wymiar społeczny i powszechnie uważa się, że wspólne posiłki integrują. Odmawiając,narażasz się na opinię osoby nie odstającej od towarzystwa). Ważne jest uświadomienie sobie, jakie przekonania dotyczące jedzenia  blokują Ciebie i podjęcie walki z nimi. 

 

3. PRZEŚWIADCZENIA NA TEMAT LUDZI 

Powyżek wspomniałam już o jednym z nich, przytaczając “sympatycznego grubaska”. Rzeczywiście, w społeczeństwie pokutuje kilka bezpopdstawnych przekonań:

“- osoby grube są empatyczne, otwarte do ludzi, nie da się ich nie lubić (Jeśli ma się od dziecka tendencję do tycia, słyszy się że liczy się wnętrze a nie wygląd- podświadomość obawia się potem utraty wraz z wagą pewnych wartości i sympatii bliskich h.

– osoby chude są zwykle zimne,sztywne w relacjach, nerwowe (człowiek głodny to człowiek zły..)

– piękna, czyli głupia i próżna

– atrakcyjna i szczupła, pewnie jest łatwa i wykorzystuje to do zrobienia kariery

– wysportowany umięśniony mężczyzna, najpewniej bierze sterydy, testosteron, a inteligencją nie grzeszy…”

 

4. POGLĄDY DOTYCZĄCE DIET 

1) diety są nieskuteczne

2) diety prowadzą do jeszcze większego tycia 

3) odchudzanie jest niezdrowe 

4) aby schudnąć, muszę głodować

5) diety są męczące i odbierają radość z życia

6) diety są monotonne i niesmaczne

7) jedno potknięcie zaprzepaści wszystkie moje starania.

Muszę Ci coś przyznać: powyższe zdania odnoszą się faktycznie do ŹLE zbilansowanych diet. Jednak NIE DOTYCZĄ zdrowego, dobrze przemyślanego odchudzania.

4.8. Cudzy cel jest moim celem

Tutaj pozwolę sobie na komentarz, gdyż to przekonie jest najmniej uświadomione, mimo że najczęściej wpływa na nasze zachowania. Wbijamy sobie do głowy, że musimy być tacy sami jak perfekcyjne postaci z Instagrama.Tylko czy na pewno potrzebujemy idealnej sylwetki ze zdjęć, notabene często wyretuszowanych, pozowanych i nierzeczywistych? To, na czym powinno Ci zależeć, to zdrowa redukcja kilogramów, poprawa jakości odżywiania i zwiększenie aktywnbości fizycznej- wraz z tym przyjdzie znaczna poprawa wyglądu. Znaczna poprawa, która jednak nie gwarantuje, że twoje proporcje będą podobne do proporcji Deynn i Majewskiego. Choćby dlatego, że Twoja miednica ma inną szerokość, twoje żebra nieco inny rozstaw. Różnisz się też z dużym prawdopodobieńśtwem wzrostem i proprocją długości nóg do długości tułowia. Inna sprawa, że wysoki poziom umięśnienia i rzeźby wiąże się już z konkretnym stylem życia, który nie koniecznie musi Ci odpowiadać. Utrzymanie efektów nie jest proste, siłownia to poniekąd druga (a czasem jedyna) praca.

Nie frustruj się, tylko.. Określ własny, relany cel, a swoje “ideały” traktuj jedynie jako dodatkową motywację[2].

  

5. MUSZĘ DO WSZYSTKIEGO DOJŚĆ SAMODZIELNIE

Przekonanie to pokutować może w kilku skrajnych typach osobowości.

Pierwszy typ

to osoby, które czują się zbyt nieśmiałe,za bardzo unikają absorbowania sobą otoczenia lub wstydzą się poprosić kogoś o pomoc. Jak przezwyciężyćtą niechęć? Przede wszystkim, musisz wiedzieć, że większość dużych sukcesów oparta jest na współpracy ludzi. Steve Jobs nie osiągnął by takiego sukcesu, gdyby nie wspólnik, Steve Wozniak. Geniusz astrofizyki, Stephen Hawking nigdy nie wygłosiłby swoich teorii, gdyby nie wsparcie rodziny i ludzi ze środowiska uniwersyteckiego. Może oboje wahali się, wstydzili, jednak ostatecznie skorzystali z pomocy i wykorzystali możliwości, jakie dzięki temu uzyskali. Ty też masz do tego prawo, co więcej- twierdzę że obowiązek sięgnięcia po dostępną pomoc. Nawet jeśli nie jest to początkowo łatwe, jest to element procesu samodoskonalenia się, bez którego ciężko o sukces.   

Drugi typ

to osoby ceniące siłę i niezależność jako cechy dające poniekąd poczucie prestiżu. Ich poczucie dumy jest silniejesze, gdy sami zapracują na swoje efekty. Jeśli jesteś tym typem, musisz uzmysłowić sobie, że drobna rada, wsparcie zewnętrzne, mogą bardzo pomóc, ale nie są gwarancją sukcesu: najważniejsza jest twoja własna praca i to, jak wykorzystasz otrzymaną pomoc. Dalej Ty jesteś odpowiedzialny za swój proces odchudzania, za każdą porażkę i sukces. Dlatego, skorzystanie z cudzej pomocy, dokształcenie się czy pożalenie się przyjacielowi nie odbierze ci ani grama dumy.

Trzeci typ

to osoby przekonane o swojej wiedzy i nieomylności. Nie korzystają z porad, nie doczytują w książkach, bo sami wiedzą lepiej. Smutna prawda: wiedza jest pojęciem względnym i modyfikowalnym. Kiedyś wszyscy WIEDZIELI że ziemia jest płaska, dziś ta wiedza mocno się…zdeaktualizowała. Dlatego tym bardziej wskazane jest, by zapoznać się z alternatywnymi spojrzeniami na zagadnienie, nawet, jeśli wciąż będziesz obstawać przy słuszności swoich tez. Zwłaszcza, jeśli mimo swojej wiedzy wciąż borykasz się z problemem nieprawidłowej masy ciała. Może jest tak, że zdobyta przez Ciebie wiedza jest jak najbardziej rzetelna, ale niepełna; brak jednego drobnego niuansu, którego poznanie scali całokształt układanki i pozwoli wreszcie na stałę zmienić Twoją sylwetkę i życie. Stay open mind. Wiedz swoje, ale nie zamykaj się na resztę informacji.

6. Przekonania na swój temat

To, jak siebie postrzegasz, ma ogromne znaczenie dla sukcesu odchudzania. Jeśli bowiem pozytywnie nastawisz się do samej diety, aktywności, jedzenia, zaczniesz stosować wspomniane w książce techniki, prędzej czy później przyjdzie moment, kiedy Twoje negatywne podejście do własnej osoby zablokują Cię, niwecząc całą pracę. 

Przyzwyczajenie do swojej tuszy  może sprawić, że wmawiasz sobie różne rzeczy:

– “bycie grubym to element mojego charakteru, nie da się tego zmienić(urodziłem się do bycia grubym)”

– “tyle razy próbowałem, na mnie nic nie działa”

– “jestem nieudacznikiem, i tak nie dam rady”

– “mam złą przemianę materii”

– “Kocham jeść, nie umiem być na diecie”

Podobnie jak przekonania opisane w części 7.3., powyższe przekonania na swój temat mogą sprawić, że po początkowym sukcesie, poddasz się. Dlatego bezwzględnie musisz uporać się z każdą podobną myślą. Spróbuj zracjonalizować każdą z nich i udowodnić, że nie jest prawdziwa[3].

 

 

ŹRÓDŁA:

[1] https://plato.stanford.edu/entries/belief/

[2]. Frączek, J. Krzywański, H. Krysztofiak; Dietetyka sportowa; PZWL 2019

[3] Dilts R., Smith S., Hallbom T; Przekonania. Ścieżki do zdrowia i dobrobycia; METamorfoza Wrocław 2005

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *